Tak wyszło, że znowu zakupy 🙂
Przy okazji domowych sprawunków w Tesco, wpadły mi w ręce dwa zestawy kredek: metaliczne z czarnego drewna i tęczowe jumbo. Oba zestawy marki Astra i oba po 12 kolorów. Z Astrą mam dobre doświadczenia, więc brałam w ciemno.

Kredki metaliczne już gdzieś kiedyś widziałam; posiadałam nawet zestaw metalicznych jumbo, ale o ile dobrze pamiętam, to była inna marka i raczej nie przypadły mi do gustu. W opakowaniu kredki wyglądały cudnie, więc dałam im szansę tym bardziej, że kosztowały niewiele ponad 11 zł 😉

Jeśli zaś chodzi o tęczowe jumbo to jest to dla mnie absolutna nowość. Nigdy nie widziałam ich w żadnym sklepie, czy to stacjonarnym czy internetowym, więc mniemam że kredki są nowym wypustem Astry.
Jest to oczywiste nawiązanie do kredek Magic z Koh i Noora. Swoją drogą, o wiele wiele tańsze, więc jeśli okażą się dobre to będą świetną alternatywą dla kogoś, kto na Magic KiN nie może sobie pozwolić. Zestaw tęczowych kredek kosztował mnie około 25 zł. Tyle samo zapłaciłam za 6 kolorów Magic w miejscowym sklepie plastycznym. Różnica cenowa jest na pewno, a co z jakością?

Póki co, zrobiłam szybki próbnik kolorów. Próbniczek właściwie, bo na więcej dziś nie mogłam sobie pozwolić. Od jutra siadam do testowania kredek bo naprawdę mnie zaintrygowały. Pierwsze wrażenia mam bardzo dobre i przypuszczam, że mnie nie zawiodą.

Póki co, szpic w kredkach jest mocno kanciaty, co trochę utrudnia obracanie kredki tak, by uzyskać na kartce pełen przekrój kolorystyczny. Wystarczy jednak użyć temperówki, by sprawę ułatwić.
Mam nadzieję, że Rainbow Jumbo okażą się tak dobre, jak ładne 🙂 Tymczasem znikam i powrócę niedługo z recenzją! 🙂