Jakiś czas temu zrobiłam małe zakupy w moim ulubionym sklepie Decomade.pl. Muszę przyznać, że ta księgarnia rozwija się w ekspresowym tempie, rozszerzając ciągle swą ofertę dla coraz to bardziej wybrednych klientów 😉

Powodem, dla którego robiłam zakupy była kolorowanka Klary Markovej Nehyplne carovnosti. Skusiłam się na nią, mimo iż musiałam do tej miłości dojrzeć. W każdym razie, przy okazji dobrałam jeszcze jedną pozycję czyli notes, w którym można kolorować. Świetna sprawa dla zabieganych; wystarczą dwa długopisy i kawałek kolana 😉

Oczywiście zakupy bez kredek to nie zakupy więc postanowiłam poszerzyć mój zbiór Polycolorów. Lubię te kredki do codziennego kolorowania w codziennych kolorowankach (nie wiem czemu, ale mam podział na codzienne i odświętne kolorowanki i kredki 😛 ). Wybrałam odcienie skóry, które urzekły mnie pastelowymi kolorami. Linia brązów Mondeluz również zasiliła szeregi tych akwarelowych kredek które już mam. Do kolorowania na mokro muszę mieć nastrój, a duży wybór kolorów pośród kredek zdecydowanie pozytywnie nastraja 🙂

Kupiłam jeszcze Splender Lyra (pierwszy raz widzę coś takiego na oczy), a gumkę w ołówku i biały żelopis dostałam gratis. Do każdego zamówienia dołączane są też zakładki do pokolorowania (mam już niezłą kolekcję 🙂 ). Chciałabym zaznaczyć, że mój wpis nie jest sponsorowany przez Decomade, wszystko kupiłam sama za własne pieniądze, a moja opinia jest wyrobiona na podstawie wielokrotnych zakupów i niezwykle wysokiej jakości obsługi klienta.
Wkrótce zamieszczę link do przeglądów zakupionych kolorowanek. A tymczasem pozdrawiam! 😉
You’ve the most impressive websites.